ETAPY ZWIĄZKU MIŁOSNEGO

Związek miłosny dzielimy na poszczególne etapy:

1. Zakochanie i romantyczne początki

Towarzyszącymi fizycznymi objawami tego etapu jest: bezsenność, silna tęsknota, przypływ energii, brak apetytu, kłopoty z koncentracją, uporczywe myśli o obiekcie uczuć, potrzeba spędzania ze sobą każdej wolnej chwili, chęć skoncentrowania się wyłącznie na „my”,  potrzeba uszczęśliwiania drugiej osoby, poczucie pełnego porozumienia, snucie wspólnych wizji na przyszłość, gotowość do wyznań i deklaracji, przekonanie o niezmienności trwającego uczucia. W fazie romantycznej jesteśmy w oczach swoich jak i w oczach partnera, the best of the best, czyli najlepszą wersją siebie. Zazwyczaj staramy się też, aby utrzymać to wyobrażenie jak najdłużej. Partner w zasadzie jest postrzegany jako ideał.  Zakochanie to 100 % halucynacji. Widzę partnera jako ucieleśnienie wszystkiego tego czego szukałam, jako kogoś kto odpowiada na wszystkie moje potrzeby; do tego zupełnie nie dostrzegam, że bywa on czasami niecierpliwy, a nawet wybuchowy. Zakochujemy się przeważnie w kimś kogo nie znamy. W związku z powyższym tak naprawdę nie zakochujemy się  w tej osobie (taką jaką ona jest). W końcu nie wiemy jaka jest. Zakochujemy się w naszym wyobrażeniu na jej temat oraz pragnieniu. W fazie romantycznej jest dużo namiętności. Bliskość i intymność dopiero zaczynają się tworzyć. A na zaangażowanie przyjdzie czas później. Im więcej realności i przytomności tym faza ta trwa krócej.

2. Pierwsze rozczarowanie

Zaczynamy przyglądać się rzeczywistości, zdejmujemy z nosa nasze różowe okulary, przez które wcześniej patrzeliśmy. Zauważamy przede wszystkim słabości i wady partnera. Po drugie własne niedociągnięcia (a przynajmniej dobrze, żebyśmy je zobaczyli). Pojawiają się pierwsze różnice, pierwsze oczekiwania, pierwsze negocjacje i pierwsze kłótnie. Podobno najczęściej o podział obowiązków, czas wolny, seks, pieniądze i dzieci (mieć, nie mieć?). Po raz pierwszy w sposób bardziej realny zadajemy sobie pytanie: czy ja chcę z nim/z nią dalej? Jest to też sprawdzian dla naszej dojrzałości. Osoby niedojrzałe będą albo robić wszystko, żeby nie wyjść poza fazę zakochania lub też kiedy wejdą w etap pierwszego rozczarowania uznają, że „to jednak nie to”.

3. Związek kompletny

Odpowiedź na pytanie „czy my chcemy ze sobą” wybrzmiała na tak. Mimo, iż żadne z nas nie jest idealne. Partnerzy są sobie bliżsi w sposób bardziej realny i dojrzały, niż na początku. Na tym etapie związku wiodącymi wartościami w relacji są: nadal pożądanie, do tego poczucie bezpieczeństwa, szacunek, zaufanie, przyjaźń, wzajemne wsparcie, obopólna akceptacja, przywiązanie,  przezwyciężanie drobnych trudności. Partnerzy wracają do bardziej zbalansowanych proporcji pomiędzy bliskością a samodzielnością. Są gotowi na coraz większe zobowiązania i deklaracje. W tej fazie wszystkie 3 elementy miłości, o jakich wspomina prof. Bogdan Wojciszke (czyli namiętność, intymność i zaangażowanie) są obecne.

4. Związek przyjacielski

Po około 4 – 10 latach namiętność w związku spada i zaczyna odgrywać drugorzędną rolę. Tak mówią naukowcy. Tu jako praktyk muszę się wtrącić. Po pierwsze – nie dla wszystkich namiętność traci na znaczeniu. A po drugie – namiętność można też skutecznie podtrzymywać. Oczywiście, że po 10 latach związku jest inaczej, niż po 10 tygodniach. Zmieniają się nasze potrzeby, priorytety, możliwości. Ale nie musi to oznaczać, że namiętność przestaje się liczyć. Niemniej jednak, na tym etapie związku, w porównaniu np. z etapem zakochania, namiętność ustępuje pola intymności i zaangażowaniu. Faza ta może trwać w nieskończoność. Może też niestety przerodzić się w związek pusty (opis poniżej) lub też doprowadzić do kryzysu.

5. Ponowny kryzys

Zaniedbana namiętność, bliskość i więź; nieuważność, pośpiech, lenistwo, różnice w potrzebach, poróżnienie w priorytetach, brak cierpliwości, koncentracja na sobie, zmęczenie, rutyna, ilość obowiązków – to tylko część z przyczyn, które doprowadzają do tego, iż partnerzy zaczynają się od siebie oddalać. W relacji pojawiają się wzajemne pretensje, oskarżenia, złość, żal. Partnerzy zaczynają widzieć w sobie głównie to co „złe”. Na tym etapie niejednokrotnie dochodzi do zdrad i romansów. Partnerzy stoją przed ponowną decyzją w kwestii tego czy chcą nadal być ze sobą. Często towarzyszy im brak nadziei i chęć rozstania. Niektóre relacje faktycznie ulegają rozpadowi. Byli partnerzy zaczynają żyć samodzielnie lub też w innych związkach – wtedy cykl zaczyna się od nowa, ale już z kimś innym. Niektóre pary decydują się włożyć wysiłek w to, aby dokarmić to co zaniedbali. Te związki mogą powrócić do etapu związku przyjacielskiego, a nawet związku kompletnego. Są i takie relacje, dla których odpowiedzią na kryzys nie jest ani rozpad ani naprawa więzi, ale przejście w stan związku wypalonego. Inaczej pustego.

6. Związek pusty

W związku pustym brak i namiętności i intymności i zaangażowania. Jest jedynie zobowiązanie. W takim związku nie ma wzajemnego zainteresowania, zaciekawienia sobą, radości ze wspólnie spędzonego czasu, sympatii do siebie. Są dzieci, wspólne mieszkanie, kredyty. To nas ze sobą trzyma. Przynajmniej deklaratywnie. A u niektórych pewnie faktycznie tylko to. Są utopione koszty („skoro już tyle zainwestowaliśmy..”), jest konieczność i brak możliwości. Taki związek może trwać latami. Niestety.

Do 3 podstawowe składniki miłości wg prof. Bogdana Wojciszke zaliczamy : namiętność, intymność i zaangażowanie.